i wspólny "mianownik", bardzo mocne "spoiwo", czyli wspólna pasja, która łączy ludzi pragnących tego samego, posiadających te same marzenia. W naszym przypadku jest to chęć poznania ciekawych miejsc, ludzi, innych kultur, promocja jazdy na rowerze oraz zdrowego trybu życia a z drugiej strony okazja sprawdzenia samych siebie, głębsze poznanie własnej osobowości oraz egzamin z koleżeństwa i współpracy. I to wszystko rzecz jasna na dwóch kółkach napędzanych siłą własnych nóg. Cel naszej wyprawy wyklarował się podczas burzy mózgów, zaś trasa była stopniowo dopracowywana. Piotrek Jędrzejak, Pietro(a)s- ur.11.12.1981, Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Jeleniej Górze. Od dziecka uwielbiałem rowery, pierwsze zauroczenie przeżyłem w wieku 14 lat po lekturze katalogu z rowerami marki Scott, już wtedy było to skorelowane z mocniejszym biciem serca i przyspieszonym pulsem.Na skutek tego bieżący rower- Specialized Sirrus jest już 14-ym w kolekcji( napewno nie ostatnim ). Brałem aktywny udział w maratonach rowerowych edycji Eska Gatorade Bikemaraton zajmując rozsądne lokaty ( około 20-go na koniec sezonu ). Każdą wolną chwilę spędzam na rowerze, wybieram go też często jako środek transportu do pracy. Jestem też częstym gościem na festiwalach rowerowych. Mam na swoim koncie kilka ciekawych wypraw rowerowych m.in. Londyn-Paryż, Szkocja itd. Poza tym brałem też udział w maratonach biegowych w Berlinie i  Londynie. Gram czynnie w tenisa i koszykówkę. Pomysł "objechania" Europy chodzi mi po głowie od dawna i wraca nieprzerwanie niczym bumerang. Seweryn Jeż, Jeżu/kolec, ur.15.02.1987, Absolwent Policealnej Szkoły Ratowników Medycznych we Wrocławiu „Kadra”. Aktualnie kadet Szkoły Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu. Rower w moim życiu pojawia się od zawsze, we wspólnych wycieczkach z rodziną i przyjaciółmi, jako środek lokomocji do pracy, sposób na od stresowanie się, a później pomagał mi w przygotowaniach do Szkoły Aspirantów. Często gdy nie mam pomysłu co robić wypad na rower jest zawsze dobrą ideą; 1,5 godziny przejażdżki po Wrocławiu jest świetnym sposobem na wypełnienie wolnego czasu.Gdy pod koniec drugiej klasy szkoły średniej postanowiłem zostać strażakiem droga do tego celu była długa i niełatwa. Zacząłem biegać aby zwiększyć szybkość i wytrzymałość, a rower był świetnym tego uzupełnieniem. Nowe pomysły przynosiły nowe przygody: marszobieg na orientacje Harpagan, poznański maraton czy w końcu dalekie ponad 100km-owe wycieczki na rowerze. I gdy pierwszy raz wpadł mi do głowy pomysł na dłuższy wypad, pomimo zmęczenia po dotarciu do celu wiedziałem, że to dopiero początek nowej przygody, która już kreowała się w mojej głowie.Nie wiedziałem jednak jak wielki rozmiar będzie miała ta przygoda. A wszystko zmieniło się gdy poznałem Piotrka…